Galeria: Cerkwie w Beskidzie Niskim i Kolejka Bieszczadzka
Opis galerii: Ten piękny region Polski i cerkiewki głównie w Beskidzie Niskim poznałem w 1991 roku, właściwie przez szczęśliwy, mogę teraz powiedzieć, przypadek. Wybrałem się z kolegą w Bieszczady na początku września. Pogoda była nieprzyjemna, mżawki, deszcze, mało słońca, buty ciągle mokre. Po tygodniu uciekliśmy na przedgórze Bieszczadów, gdzie pogoda była przyjemniejsza. Po czterech dniach przenieśliśmy się w Beskid Niski, w okolice Gorlic. I tu jakby objawienie coś, co najbardziej lubię spośród architektury - budownictwo drewniane i do tego cerkwie! Nie byłem przygotowany na poważne fotografowanie, bo dobrych negatywów barwnych wtedy nie było a z Gdańska nie zabrałem dobrych slajdów. Popstrykałem kilka fotek B&W. Ale przyrzekłem sobie, że w następnym roku muszę tutaj przyjechać. I tak się stało. Wędrowałem po Beskidzie Niskim przez trzy tygodnie na przełomie sierpnia i września 1992 roku. Pogoda była piękna i upalna. Wypijałem w ciągu dnia 4 do 5 litrów płynów. Oto plon mego oglądania i podziwiania - album z cerkiewkami drewnianymi. Trafiłem na morze architektury drewnianej, uroczych cerkiewek, budowli egzotycznych dla człowieka z północy Polski, który widział jedynie w dzieciństwie drewniane zabudowania we wsi rodzinnej mamy na południu Podlasia.
Beskid Niski jest najdłuższym i najniższym pasmem Beskidów z najniższą w Karpatach polskich przełęczą Dukielską (500 n.p.m) w połowie Beskidu. Długość pasma mierzona po jego łuku, to 120 km. Najwyższym wzniesieniem jest Lackowa (997 n.p.m.) w zachodniej części na granicy ze Słowacją.. Był zamieszkany głównie przez Łemków, grupę etniczną pochodzenia rusińskiego, posługującą się dialektem podobnym do jęz. ukraińskiego. Lud ten, podobnie jak Ukraińcy, jest wyznania grekokatolickiego. W tym regionie żyją wierni trzech odłamów chrześcijaństwa: unici, katolicy rzymscy i prawosławni. Obecnie po nieszczęsnej akcji "Wisła" z 1948 roku, gdy wywieziono na zachód i Pomorze Zachodnie Łemków, przeważa tutaj ludność rzymskokatolicka. Stąd większość cerkiewek została przejęta przez kościół rzymski. W latach 70-tych zaczął się powrót Łemków, lecz nie są już większością tutejszej ludności. Łemkowie zamieszkiwali Bieszczady polskie i ukraińskie, Beskid Niski polski i słowacki aż po Beskid Sądecki. W Beskidzie Sądeckim ich wsie były rozproszone. Obecnie pozostała w nim enklawa Łemków w zachodniej części, tylko trzy wsie: Malinów, Jaworki i Szlachtowa w ok. Szczawnicy.

Na cerkiewkach można spotkać dwa rodzaje krzyży niełacińskich: z trzema poprzeczkami (dolna ukośna) i z półksieżycem (!) zamiast ukośnej poprzeczki. Skąd ten półksiężyc? A więc po kolei. Prawosławni obrządku bizantyjskiego na Ukrainie (była częścią Korony Polskiej) w drugiej połowie XVI w. byli mocno zaniepokojeni aktywnością cerkwi moskiewskiej i chęcią przyłączenia ich do patriarchatu moskiewskiego. W związku z tym zawarli z papieżem w 1596 r. układ w Brześciu nad Bugiem na mocy, którego przyjęli jego zwierzchność przy zachowaniu dawnego obrządku, szat i świątyń. Akt ten nazwano z czasem Unią Brzeską i stąd grekokatolików nazywa się unitami. W 1683 roku w wielkiej bitwie pod Wiedniem sprzymierzone wojska Polski, kilku księstw niemieckich i Austrii pod wodzą naszego króla Jan III Sobieskiego rozgromiły armię turecką, co znacząco wyhamowało dalszą ekspansję Turków w Europie.

Krzyże z półksiężycem pojawiły się, na niektórych cerkwiach wtedy istniejących. Większość cerkwi później wybudowanych zaopatrzono w takież krzyże. Unici formalnie związani z Rzymem i będący poddanymi Korony Polskiej chcieli w ten sposób upamiętnić zwycięstwo chrześcijaństwa nad islamem

Dla mnie te urocze cerkiewki może nie są tak egzotyczne, jak można wyczytać w komentarzach innych osób. Ja się z nimi trochę oswoiłem, ale nadal są dla mnie urocze, to są klejnoty budownictwa drewnianego. Są one warte, jak najbardziej, uratowania od zagłady. W następnym roku wybiorę się z moją żoną, żeby mogła na własne oczy zobaczyć te cuda i również tamtejszą piękną przyrodę.

Drugi raz odwiedziłem Beskid Niski razem z żoną dopiero w czerwcu 2012 roku. Zwiedziliśmy również część wschodnią B. Sądeckiego - Beskid Krynicki. Zmiany po tylu latach są znaczne, i korzystniejsze i gorsze. Ubyło kilkanaście cerkiewek i kapliczek. Większość budowli jest wyremontowanych, ale pokrytych blachą cynkowaną, w lepszym przypadku miedzianą. Kilka jeszcze z tych, które widziałem w 1992 roku, ma pokrycie z gontów. Powodem takich zmian są zapewne skromne fundusze poszczególnych parafii. Niektóre z nich decydują się na pokrywanie budowli drewnochronem, stąd cerkiewki są przygnębiająco czarne lub brunatne. Zamieściłem w albumie fotografie cerkiewek i kapliczek z 1992 roku i obok nich, dla porównania, fotografie z 2012 roku. Większość zbioru stanowią zdjęcia tegoroczne. Przy dokładniejszym przyjrzeniu się można zauważyć, że krzyże na świątyniach mają różną formę. Na niektórych cerkiewkach poprzednie wymieniono na łacińskie po przejęciu przez kościół rzymski. Na innych, pomimo zmiany gospodarza, zachowano stare krzyże. .
Jak można zauważyć w przypadku fotografii z 2012 roku, pogoda w czerwcu była bardzo zmienna. Czasem musieliśmy uciekać przed deszczem, lub pomiędzy przelotnymi deszczykami szybko fotografować. Udawało się też doczekać poprawy pogody np. w Bereście, Wysowej, Polanach.

W lipcu 2013 roku byliśmy w Bieszczadach i również we wschodniej części Beskidu Niskiego. Z tego skraju B. Niskiego są fotografie cerkwi. Wśród nich jest świeżo odbudowana cerkiew w Komańczy w miejscu, gdzie spłonęła poprzednia z roku 1806. Życzę miłego oglądania. Może niektórzy nabiorą chęci do odwiedzenia tych miejsc, naprawdę warto.
« Poprzednia strona  |  wyświetlane wyniki 21-40 z 74  |  Następna strona »
Zmień tło przeglądanych obrazów na: domyślny czarny biały
« Poprzednia strona  |  wyświetlane wyniki 21-40 z 74  |  Następna strona »